Codziennie, od chwili
kiedy został już sam na morzu życia,
o zmierzchu,
który natarczywie wciskał się do izby
klękał na kościstych kolanach
składając żylaste dłonie do modlitwy,
aby zamknąć w sobie przeszłość
bo jutro mogło skończyć się
już dziś.
Odwiedza nas 798 gości oraz 0 użytkowników.
Codziennie, od chwili
kiedy został już sam na morzu życia,
o zmierzchu,
który natarczywie wciskał się do izby
klękał na kościstych kolanach
składając żylaste dłonie do modlitwy,
aby zamknąć w sobie przeszłość
bo jutro mogło skończyć się
już dziś.
Kiedy będę chciała
pomodlić się do Ciebie,
usiądę na skraju pola.
Zawsze tam przychodzisz.
Siadasz na miedzy pod wierzbą
i czekasz.
Ludzie ciągną do Ciebie jak do znachora
Z kłopotami, bolączkami, czasem z podzięką.
Ludzie nie kupują książek,
ludzie budują marmurowe grobowce
ludzie nie czytają wierszy
ludzie poszerzają podwórka
ale nie ma tam ocienionych miejsc
skończył się jakiś tam czas....?
Ech nie……. to tylko ja zapomniałem
zapłacić elektrowni za prąd.
„Miłości bez Krzyża nie znajdziecie, a Krzyża bez Miłości nie uniesiecie” Jan Paweł II
Golgota
Idę do Ciebie galilejczyku
Ja syn galicyjskiej ziemi
Stąpam wolno chwiejąc się
Pod ciężarem krzyża
Doganiam Cię
Chwytając nieoheblowaną belkę
Zimne drzazgi rozgrzanego drewna
od słońca Jerozolimy
KOBIETA NA PLAŻY
Kobieta na plaży w nocy,
gdy nikogo już nie ma
zdejmuje z siebie swoje ciało,
dotyka pośpiesznie kolorów morskich,
słucha zgubionej przez czas muszelki,
Popielec
Znów jak co roku pochylone głowy,
oczy spuszczone posadzkę badają,
a trudne słowa króciutkiej przemowy,
w głąb zapadają.
Jeszcze z ambony wygłoszona glosa,
garstka popiołu, co włosy oprószy,
i może grosik wyciągnięty z trzosa,
ile serc wzruszy?
Jerzy Węgrzyn
