Beata Borowska-Setera
Urodzona 15 grudnia 1978 roku w Pszczynie. Z Mielcem związała się od połowy lat 90. XX w., włączając się i współtworząc życie literackie miasta. Została członkiem Towarzystwa Miłośników Ziemi Mieleckiej im. prof. Władysława Szafera i Mieleckiej Grupy Literackiej SŁOWO oraz Regionalnego Stowarzyszenia Kultury w Rzeszowie.
Jest autorką tomików poezji: „Przedświt” [2023] i „Awizo” [2025] oraz aforyzmów, krótkich form literackich i tekstów satyrycznych, które zostały opublikowane w m.in. Miesięczniku Społeczno-Kulturalnym NASZ DOM RZESZÓW, Internetowym Magazynie Kultury Popularnej „ESENSJA.PL”, publikacjach zbiorowych Dorocznych Spotkań Poetów w Przemyślu [2023, 2024, 2025, 2026], almanachach MGL SŁOWO „W przestrzeniach wyobraźni” [2021]. „W ogrodzie słów” [2026], publikacji Podkarpackiego Uniwersytetu Ludowego z siedzibą w Tuszymie „Na fali słowa” [2024].
W swej twórczości podejmuje tematykę przemijania, relacji międzyludzkich, codzienności i kondycji współczesnego człowieka, łącząc refleksyjność z humorem i wnikliwą oceną rzeczywistości. Jest laureatką licznych ogólnopolskich konkursów literackich, m.in.: Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego „{nie}Odkryta Ziemia Mielecka” im. Marii Błażków [2024], Ogólnopolskim Konkursie Literackim „Na skrzydłach Dedala” [2024], Konkursie Poetyckim „Ojciec Makary Demeski – Apostoł Pokoju” organizowanym przez Zakon Karmelitów Bosych w Przemyślu {2024}. Nadsańskich Spotkań Poetyckich [2026], Turnieju Jednego Wiersza im. Ryszarda Szocińskiego [2026].
W 2025 r. została wybrana na prezesa Mieleckiej Grupy Literackiej SŁOWO i do Zarządu Towarzystwa Miłośników Ziemi Mieleckiej. Jako prezes MGL SŁOWO organizuje konkursy literackie, spotkania autorskie, warsztaty, promocje książek, wydarzenia patriotyczne i edukacyjne oraz przedsięwzięcia integrujące środowiska twórcze. Współpracuje z instytucjami kultury, szkołami, bibliotekami, samorządami i organizacjami pozarządowymi, promując twórczość lokalnych autorów i czytelnictwo. Konsekwentnie stara się budować trwałą przestrzeń dla rozwoju mieleckiego środowiska literackiego oraz promować Mielec jako miasto otwarte na kulturę, sztukę i słowo.
***
Widziałam młodość…
Siedziała na ławce z papierosem w dłoni
Zgarbiona czekała aż wiatr deszcz przegoni
Piękna jak bogini narzekała głośno
Że przez te trawniki buty tylko mokną
Widziałam starość…
Tańczyła boso w deszczu o poranku
W pomarszczonej sukni przysiadła na ganku
Białe pukle włosów wiatr w warkocze splatał
Planowała podróż gdzieś na koniec świata
Zapytałam młodość czy pójść ze mną zechce
Znudzona odparła - mnie się chyba nie chce
Starość na te słowa błysnęła oczami
Jestem spakowana - kiedy zaczynamy?
***
Mówili o niej że wariatka
Gdy uparcie dążyła do celu
Że nie warta ni tynfa ni kwiatka
Nie poddała się a chciało wielu
Jej upadku czekali dewoci
Specjaliści od fałszu i świętych
Nikt nie palił się do pomocy
Każdy cudzym życiem zajęty
Ona biegła po swoje marzenia
Niosąc wieniec na głowie pogardy
Tylko Ci mogą życie swe zmieniać
Co nie boją się awangardy
***
Pod cudzą kołdrą ujrzeć najłatwiej
Krzywe poduchy, brudne pościele
We własnym łóżku światełko gaśnie
Po rozgrzeszenie pędzi w niedzielę
Sprawiedliwością krzywdę tłumaczy
Tych co odwagę sobą być mieli
Diabłem orzeknie, karę wyznaczy
Stęchlizny własnej ślepy pościeli
Brak tolerancji racją okrzyknie
Sobie podobnym brawo bić będzie
A jeśli w tłumie na moment zniknie
Kołtun na głowie rozpoznasz wszędzie
***
Po dwóch stronach stołu oboje siedzą
A blatu gładkość jak ocean dzieli
Dzisiaj niewiele o sobie wiedzą
Co ich łączyło już zapomnieli
Że sam ją wybrał on nie pamięta
W niej też się wszystko jakby zatarło
Żadne nie zadba by chociaż w święta
Spróbować wskrzesić coś co umarło
Cisza nad stołem rosła przez lata
Gdy obojętność burzyła mosty
Prawie pół wieku razem dla świata
Od dawna są już dla siebie obcy
O tym że kiedyś inaczej było
Niemi świadkowie na strychu świadczą
Pożółkłe zdjęcia a na nich miłość
Czasu nie cofną dziś nie wystarczą


